Elektryczne pastuchy dla psów i kotów

Czyli ogród zabezpieczony przed psem

   Paź 14

Elektryczny pastuch- sposób na piękny ogród

Zainwestowanie w niewidoczne ogrodzenie – czyli specjalny, elektryczny pastuch – to w przypadku osób posiadających jednocześnie ogród oraz psa bardzo mądra decyzja. Takie niewidoczne ogrodzenia posiadają bowiem bardzo wiele zalet. Między innymi nie psują estetyki działki. Ile pracy trzeba włożyć w to, aby była ona zadbana i prezentowała się atrakcyjnie, wie każdy, kto taki kawałek ziemi przy domu posiada. Zwykle jednak bardzo ciężko jest znaleźć kompromis pomiędzy pięknym ogrodem i zadowolonym psem. Bardzo często właściciele tych czworonogów ustawiają w ogrodach tradycyjne, metalowe siatki mające na celu zabezpieczenie określonych miejsc przed niechcianymi wizytami swego pupila.

Piękny ogród i szczęśliwy pies

Takie rozwiązanie jednak na dłuższą metę całkowicie się nie sprawdza. Po pierwsze – wygląda po prostu brzydko. Po drugie – wcześniej czy później pies wpadnie na pomysł, jak sobie z nim poradzić i w rezultacie końcowy efekt pozostanie bez jakichkolwiek zmian, co oczywiście oznacza powrót do punktu wyjścia. Tymczasem jeżeli w grę wchodzi wyżej wspominany elektryczny pastuch, jeden i drugi problem znika. Taki pastuch jest niewidoczny. Przewody układa się np. pod ziemią. Nad jej powierzchnią nie ma żadnej nieestetycznej siatki. Przewody są bardzo elastyczne, więc możliwości w zakresie ich układania są spore. To bardzo prosty sposób na wyznaczenie w ogrodzie stref dla psa niedostępnych.

Zwierzę zaś nie będzie umiało walczyć z czymś, czego nie widzi. Otrzyma najpierw stosowne ostrzeżenie dźwiękowe, a jeśli to nie pomoże i pies pójdzie dalej tam, gdzie iść nie powinien, wówczas dźwięk zamieni się w elektrostatyczny impuls. Impuls ten oczywiście krzywdy zwierzęciu nie wyrządzi, aczkolwiek przyjemny dla niego nie będzie. Mniej więcej w przeciągu tygodnia pies będzie już wiedział, gdzie wolno mu w ogrodzie przebywać, a gdzie niekoniecznie. Tym samym skończy się naprawdę wiele problemów i mnóstwo towarzyszących temu nerwów. Właściciel nie będzie krzyczał na psa, więc i zwierzę przestanie obchodzić go szerokim łukiem.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *